Usłyszał zarzut za grożenie atrapą broni.
Gdańscy policjanci zatrzymali 26-letniego mieszkańca Gdańska, który groził sąsiadce. Broń, którą miał przy sobie okazała się atrapą. Zarzut, jaki usłyszał, jest prawdziwy. Za tego typu przestępstwo grozi kara nawet 3 lat więzienia.
W miniony wtorek oficer dyżurny odebrał zgłoszenie, że na terenie dzielnicy Stogi agresywny mężczyzna groził sąsiadce bronią. Na miejsce natychmiast zostały skierowane policyjne patrole, w tym wywiadowcy z gdańskiej komendy miejskiej. Jak się okazało, po sąsiedzkiej sprzeczce, mężczyzna poszedł do domu i wrócił z przedmiotem, który w ocenie zgłaszającej wyglądał jak pistolet. Przestraszona kobieta ukryła się i zaalarmowała służby. Policjanci, zachowując zasad bezpieczeństwa, próbowali dostać się do mieszkania sprawcy, jednak drzwi były zamknięte. Gdy podjęli decyzję o siłowym wejściu, wówczas mężczyzna otworzył drzwi. Wywiadowcy od razu go obezwładnili, a podczas dalszych czynności znaleźli i zabezpieczyli w mieszkaniu pistolet, który jak się okazało, nie był bronią palną, a pistoletem na kulki. Na miejscu policyjny technik wykonał dokumentację fotograficzną i zabezpieczony pistolet. Mężczyzna trafił na komisariat i po przesłuchaniu został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku. 26-letni obywatel Polski usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych, został objęty policyjnym dozorem oraz zakazem zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną.
Za kierowanie gróźb grozi kara 3 lat więzienia.
asp.sztab. Mariusz Chrzanowski