Poszukiwany dwoma listami gończymi wpadł po sześciu latach
Kryminalni z komisariatu w Oruni zatrzymali 33-latka, który był poszukiwany dwoma listami gończymi za kradzieże. Mężczyzna ostatnie lata spędził w Holandii, trafi do aresztu dzięki pracy operacyjnej policjantów. Najbliższe 1,5 roku spędzi w zakładzie karnym.
Policjanci służby kryminalnej podczas swojej pracy zdobywają informacje, które prowadzą do ustalenia i zatrzymania sprawców przestępstw. Swoją służbę pełnią za dnia, ale także w nocy. Zajmuję się zwalczaniem przestępczości samochodowej, narkotykowej, gospodarczej, przeciwko życiu i zdrowiu, mieniu, stadionowej, poszukiwaniem ukrywających się przestępców oraz osób zaginionych. Gromadząc materiał dowodowy potwierdzający lub wykluczający dokonanie przestępstwa, wykorzystują w sposób jawny i niejawny, sprzęt o różnych możliwości technicznych i telekomunikacyjnych. Dobry kryminalny traktuje swoją pracę jak pasję. Ma przysłowiowego nosa i zna się na ludziach, a dokładniej, potrafi rozpoznawać, słuchać, analizować i zrozumieć zachowania osób, które są w jego zainteresowaniu. Najczęściej wie, kiedy ktoś mówi prawdę, a kiedy kłamie lub coś ukrywa. Do tych zadań trzeba mieć pewne predyspozycje i posiadać szczególe cechy. Osoby żyjące na bakier z prawem czują przed nimi respekt.
Kryminalni z komisariatu w Oruni prowadzili poszukiwania 33-latka z Gdańska. Na pewnym etapie pracy wiedzieli już, że mężczyzna wyjechał z Polski, aby uniknąć odsiadki. Policjanci o nim jednak nie zapomnieli i co jakiś czas wracali do sprawy poszukiwawczej i aktualizowali informacje na jego temat. Mężczyzna był poszukiwany dwoma listami gończymi za kradzieże i zgodnie z dyspozycją sądu miał trafić na 1,5 roku do więzienia. Dzięki bardzo dobremu rozpoznaniu kryminalni wczoraj ustalili, że poszukiwany przyjechał do Polski i przebywa w Gdańsku. Kryminalni wiedzieli, gdzie się zatrzymał i pojechali pod adres jednego z mieszkań we Wrzeszczu. Gdy zapukali w drzwi, nikt nie otworzył. Policjanci wiedzieli, że mężczyzna jest w mieszkaniu i ostrzegli go, że jeżeli nie otworzy drzwi, wówczas zostaną otwarte siłowo. Mężczyzna po chwili wyszedł do policjantów i przedstawił się podając im fałszywe dane. Te informacje szybko zostały zweryfikowane i 33-latek został zatrzymany i przetransportowany do komisariatu. Po sporządzeniu dokumentacji jeszcze tego samego dnia trafił do aresztu. Najbliższe 1,5 roku spędzi w zakładzie karnym za kradzieże, za które został skazany wyrokiem sądu.