Wiadomości

Sprawca kradzieży spowodował kolizję i był poszukiwany

Data publikacji 24.06.2020

Policjanci zatrzymali 37-letniego kierowcę mitsubishi, który spowodował kolizję drogową, a chwilę wcześniej brał udział w kradzieży alkoholu w osiedlowym sklepie. Dodatkowo mężczyzna był poszukiwany za kradzież elektronarzędzi z jednej z budów na terenie Gdańska. Zatrzymanemu grozi 5 lat więzienia.

Wczoraj po południu policjanci z komisariatu przy ul. Kartuskiej odebrali zgłoszenie o kradzieży alkoholu w jednym z osiedlowych sklepów w dzielnicy Piecki-Migowo. Mundurowi pojechali na miejsce i ustalili, że sprawca po tym, jak ukradł alkohol o wartości prawie 600 zł. odjechał osobowym mitsubishi w kierunku al. Pawła Adamowicza. Funkcjonariusze mieli rysopis mężczyzny oraz numery tablic rejestracyjnych jego samochodu i zaczęli go szukać. Gdy policjanci dojeżdżali do al. Pawła Adamowicza odebrali koleje zgłoszenie, tym razem o kolizji drogowej. Jednym z samochodów uczestniczących w kolizji był mitsubishi, którego szukali mundurowi. Kiedy funkcjonariusze dojechali na miejsce, kierowca drugiego samochodu uczestniczącego w kolizji pokazał policjantom, w którym kierunku pobiegł sprawca. Policjanci ruszyli za nim pieszo i po krótkim pościgu mężczyzna był już w rękach policjantów.

Zatrzymany 37-letni mieszkaniec Gdańska nie miał uprawnień do kierowania samochodem i próbował oszukać policjanctów podając im fałszywe dane. Te informacje nie pokrywały się z danymi w policyjnym systemie i mundurowi bardzo szybko je zweryfikowali oraz ustalili prawdziwą tożsamość 37-latka.
Szybko okazało się również, że mężczyzna był poszukiwany przez kryminalnych za kradzież elektronarzędzi z budowy na terenie Gdańska.

Policjanci przewieźli zatrzymanego 37-latka do policyjnego aresztu i jeszcze dzisiaj najprawdopodobniej usłyszy zarzuty kradzieży. Sprawą kolizji zajęli się policjanci do spraw przestępstw i wykroczeń w ruchu drogowym, którzy wykonali oględziny i zabezpieczyli ślady zdarzenia drogowego. Mężczyzna odpowie za wykroczenia, których się dopuścił, ponieważ mundurowi po zgromadzeniu materiałów skierują do sądu wniosek o jego ukaranie.


Za kradzież grozi 5 lat więzienia. Za wykroczenia grozi kara aresztu, wysoka grzywna albo karta ograniczenia wolności