Data publikacji: 2018-09-14     Jednostka: Komisariat III /IIPolicji w Gdańsku

Dzięki szybkiej interwencji policyjnego małżeństwa żyje 37-letni mieszkaniec Bochni. Mężczyzna usiłował odebrać sobie życie i skoczyć z wiaduktu wprost pod nadjeżdżające samochody. Policjanci niemal w ostatniej chwili przekonali mężczyznę do tego, aby zszedł z wiaduktu. 37-latek zaufał policjantom i pozwolił im żeby udzielili mu pomocy. Małżeństwo przeprowadziło go w bezpieczne miejsce. Mężczyzna jest już pod opieką lekarzy.

Wczoraj tuż przed godziną 21 policjantka z komisariatu we Wrzeszczu oraz jej mąż, również policjant z komisariatu na gdańskim Śródmieściu, w swoim prywatnym czasie jechali samochodem ulicą Nowe Podwale Grodzkie. Nagle policjanci zauważyli przy ul. Hucisko mężczyznę, który stał nad jezdnią za barierką wiaduktu.

Policjanci zatrzymali samochód i wybiegli do mężczyzny, który powiedział im, że nie chce już żyć i zamierza skoczyć wprost pod jadące auta. Policjantka powiedziała mężczyźnie, że chcą mu pomóc, pokazała mu swoją policyjną odznakę i zaczęła rozmawiać z desperatem. Małżeństwo powoli zbliżyło się do mężczyzny, a następnie w wyniku długiej rozmowy przekonali go do tego, aby wrócił w bezpieczne miejsce.

Mężczyzna zaufał policjantom i przy ich asekuracji zszedł zza bariery wiaduktu. Policjanci o zdarzeniu poinformowali oficera dyżurnego, który wezwał na miejsce załogę pogotowia ratunkowego. Policyjne małżeństwo do czasu przyjazdu ratowników medycznych otoczyło 37-letniego mieszkańca Bochni opieką, który z uwagi na swój zły stan psychiczny został odwieziony do szpitala.

Dzięki spostrzegawczości policjantów i ich szybkiemu i zdecydowanemu działaniu mieszkaniec Bochni jest już bezpieczny


Komenda Miejska Policji w Gdańsku. Wszelkie prawa zastrzeżone.© 2018 r.